Україна все одно буде вільною
Jak tu nie współczuć Ukraińcom. Są chyba jednym z najbardziej sponiewieranych przez historię narodów Europy. Ostatnie stulecia to dla nich pasmo ciągłych wojen, rzezi, głodu, deportacji. Trzydzieści lat po uzyskaniu niepodległości, kiedy wydawało się, że nic już nie stanie na przeszkodzie, aby w pełni dołączyli do narodów wolnego świata, znów muszą stanąć do walki w obronie przed najeźdźcą.
Putin uczył się od najlepszych.
Pierwszego września trzydziestego dziewiątego Hitler ogłosił światu, że wkracza do Polski, aby ochronić przed Polakami Niemców zamieszkujących Polskę. Identycznej argumentacji użył Stalin siedemnastego września, kiedy odkrajał swoją część Rzeczypospolitej, mówiąc, że robi to, aby uratować Białorusinów i Ukraińców przed krwiożerczymi Polakami.
Teraz z ust ruskiego pana i dziedzica popłynęły identyczne słowa. Putin o Ukraińcach mówi, że to faszyści i ludobójcy, którzy za wszelką cenę dążą do eksterminacji Rosjan zamieszkujących Ukrainę. Podła, ohydna manipulacja dla uzasadnienia użycia rakiet i czołgów, siania śmierci.
Dlaczego Putin to robi?
Motywacja autokratów i dyktatorów jest zawsze ta sama. To strach i żądza władzy.
Putin boi się wolnego świata. Boi się myślących inaczej. Przeraża go myśl, że Rosjanie mogą zechcieć mieć prawo wyboru i prawo głosu. Czuje strach przed światem, w którym problemy można rozwiązywać inaczej niż siłą. Jest przerażony myślą, że musiałby zacząć liczyć się ze zdaniem innych. Paraliżuje go strach, że pierwsza z byłych republik radzieckich może już wkrótce wejść do Unii i NATO.
Putin mówi otwarcie, że rozpad Związku Radzieckiego stanowi dla niego największą traumę. Marzyłby od odbudowaniu sowieckiego imperium i powrocie do czasów, w których kontrolowało ono połowę dwubiegunowego świata. Chciałby odejść w glorii najpotężniejszego ruskiego władcy i wkurza go, że póki co jego rodacy zdecydowanie większą estymą darzą Stalina.
Putin rozpoczął rozbiór Ukrainy w dwutysięcznym czternastym roku. Połknął wtedy Półwysep Krymski, zamieszkany w 90% przez Rosjan, przekazany pod jurysdykcję ukraińską w pięćdziesiątym czwartym jako osobisty podarunek pierwszego sekretarza komunistycznej partii Związku Radzieckiego Nikity Chruszczowa. Zajęcie Krymu odbyło się praktycznie przy milczącej zgodzie Zachodu. Za ten wielki błąd Ukraina płaci teraz, bo Putin utwierdził się w przekonaniu, że świat nie upomni się o byłą republikę, ponownie i po kawałku wcielaną w ruskie ramiona.
Cywilizowany świat nie obroni Ukrainy przed Putinem. A na pewno nie zrobi tego używając siły w obawie przed rozpętaniem światowej wojny. Restrykcje, wdrożone o siedem lat za późno, są oczywiście konieczne, ale nie powstrzymają Putina. Z resztą jest z nimi poważny problem, bo spora część świata jest niestety uzależniona od rosyjskiego gazu, ropy i węgla.
Czy Polska jest bezpieczna? Tak. Nam ani nikomu na zachód od Bugu nic nie grozi. Putin doskonale zdaje sobie sprawę, że przekroczenie tej granicy byłoby dla niego prawdziwym problemem, tak samo jak wie, że Ukrainę może rozbierać po kawałku i nikt mu w tym nie przeszkodzi.
Czy Putin jest szaleńcem? Tak. Jak każdy autokrata i dyktator. Rozpoczynając agresję miał świadomość, że świat okrzyknie go zbrodniarzem i będzie chciał postawić go przed trybunałem haskim. Nic sobie jednak z tego nie robi. I w tym przejawia się jego szaleństwo.
Putina może zatrzymać jego naród. Ale ten, póki co, niespecjalnie się do tego kwapi. Decyzję o uznaniu niepodległości obwodu ługańskiego i donieckiego większość Rosjan przyjęła z entuzjazmem. Wojnę popiera mniej Rosjan, ale ciągle Putin może liczyć na spore poparcie.
Nie chcę wkładać wszystkich Rosjan do jednego worka. Jest wśród nich przecież wielu prawych, otwartych i w pełni świadomych obywateli. Problemem jest jednak to, że stanowią zdecydowaną mniejszość, a pierwsze skrzypce ciągle są w rękach ruskiej swołoczy.
Póki co blitzkrieg Putina trwa dłużej, niż to sobie zaplanował. Goliat nie spodziewał się, że napotka na tak wielki opór Dawida. Do dziś zginęło dwustu Ukraińców i ponad trzy tysiące żołnierzy rosyjskich. Kijów broni się już trzeci dzień i łatwo się nie podda.
Дорогі брати українці.
Ми поляки з вами.
Україна ще буде вільною!