365 obiadów
Uważam za właściwe dodać, że świeżość i wybór właściwego prowiantu jest pierwszym warunkiem dobrej kuchni, bo ze złych rzeczy nic dobrego wytworzyć nie można. Dyspozycja w moich obiadach składa się zwykle z czterech dań, osoby oszczędniejszą prowadzące kuchnię, z łatwością mogą odrzucić jedną z nich, a obiad stanowić jednak będzie całość. Żonom zawsze powtarzam, że smacznie przyrządzony obiad jest podstawą szczęścia domowego i dobrego humoru męża.
Tak we wstępie do „365 obiadów za pięć złotych” pisała Lucyna Ćwierczakiewiczowa – niedościgniona i najsłynniejsza kucharka dziewiętnastowiecznej Polski.
Od jakiegoś czasu zbieram zdjęciową dokumentację do moich 365 obiadów, które co prawda ustępują obiadom Mistrzyni i smakiem i ceną i liczbą dań, jednak humor poprawiają bezapelacyjnie.