Polska kiełbaska
„Polski Ład to wielki program zmiany cywilizacyjnej, która będzie dotyczyła całej Polski, wszystkich grup społecznych” – mówi wicepremier i prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. A premier Mateusz Morawiecki dodaje: "Zmieniliśmy to! Pieniądze bez pokrycia, czyli puste obietnice poprzedników, zmieniliśmy w twardą walutę zrealizowanych wobec Polaków zobowiązań. Taki charakter ma od samego początku Polski Ład".
Jest dla mnie bez znaczenia, czy ci dwaj z bożej łaski przywódcy wierzą w to, co mówią, czy też świadomie manipulują opinią Polaków. „Polski Ład” jest rozpaczliwą przygrywką Kaczyńskiego do walki o utrzymanie władzy na kolejną kadencję w myśl zasady: mamy puste kieszenie, więc najmniej zarabiającym, czyli naszym wyborcom, nie możemy już nic dać, ale możemy obniżyć im podatki, a powstałą przez to dziurę zasypać poprzez wydojenie najlepiej zarabiających oraz przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą. Trzeba wyjątkowego cynizmu, aby taką strategię nazwać cywilizacyjną zmianą.
Pracownik otrzymujący płacę minimalną, czyli 3.010 złotych brutto miesięcznie, dzięki Polskiemu Ładowi otrzyma wynagrodzenie netto wyższe o 154 złote (będzie to 2.354 złote). Zarabiający brutto 4.000 złotych otrzyma netto większe o 114 złotych (będzie to 3.022 złote), zarabiający 5.000 złotych – wyższe o 47 złotych (będzie to 3.660 złote). Dla zarabiających mniej więcej pomiędzy 6.000 złotych a 13.000 złotych Polski Ład będzie neutralny. Zarabiający powyżej 13.000 złotych będą tracić tym więcej, im więcej zarabiają. Zarabiający 15.000 stracą 167 złotych miesięcznie (nowe netto 9.752 złote), 20.000 – stracą 554 złote miesięcznie (nowe netto 12.742 złote), 25.000 – stracą 942 złote miesięcznie (nowe netto 15.692 złote), 30.000 – stracą 1.329 złote miesięcznie (nowe netto 18.642 złote), 40.000 – stracą 2.204 złote miesięcznie (nowe netto 24.542 złote), 50.000 – stracą 2.879 złote miesięcznie (nowe netto 30.442 złote).
Emeryci otrzymujący emeryturę brutto w wysokości 2.000 złotych, dzięki Polskiemu Ładowi otrzymają miesięcznie netto więcej o 141 złotych (będzie to 1.820 złotych). Otrzymujący 2.500 złotych brutto otrzymają 187 złotych więcej (nowe netto to 2.275 złote), otrzymujący 3.000 złotych brutto otrzymają 149 złotych więcej (nowe netto to 2.645 złote). Otrzymujący 4.000 złotych brutto otrzymają 71 złotych więcej (nowe netto to 3.385 złotych). Otrzymujący emerytury większe niż 5.000 będą tracić na netto. Przy 5.000 brutto strata to 6 złotych miesięcznie (netto 4.125 złotych), przy 6.000 złotych brutto – strata to 84 złote (netto 4.865 złotych), przy 7.000 złotych brutto – strata to 161 złotych (netto 5.605 złotych), przy 8.000 złotych brutto – strata to 239 złotych (netto 6.345 złotych), przy 9.000 brutto – strata to 316 złotych (netto to 7.085 złotych, przy 10.000 brutto – strata to 394 złote (netto 7.825 złotych).
Osoby zatrudnione na umowę zlecenie stracą. Realizując zlecenie w wysokości 5.000 złotych brutto miesięcznie strata wyniesie 58 złotych (nowe netto 3.660 złotych), 10.000 brutto – strata wyniesie 538 złotych (nowe netto 6.853 złote), 20.000 brutto – strata wyniesie 1.639 złotych (nowe netto 12.742 złote), 30.000 brutto – strata wyniesie 3.054 złote (nowe netto 18.642 złote).
W przypadku działalności gospodarczej opodatkowanej na zasadach ogólnych przy miesięcznych przychodach (bez VAT) równych 10.000 złotych i przy założeniu zerowych kosztów, miesięczna strata w dochodach netto to 289 złotych (nowe netto to 6.817 złotych), przy przychodach 15.000 miesięczna strata to 504 złote (nowe netto to 9.981 złotych), przy przychodach 20.000 miesięczna strata to 810 złotych (nowe netto to 13.075 złotych), a przy przychodach 30.000 miesięczna strata to 1.422 złote (netto 19.263 złotych).
W przypadku działalności gospodarczej opodatkowanej podatkiem liniowym przy miesięcznych przychodach (bez VAT) równych 10.000 złotych i przy założeniu zerowych kosztów, miesięczna strata w dochodach netto to 435 złotych (nowe netto to 6.741 złotych), przy przychodach 15.000 miesięczna strata to 1.245 złotych (nowe netto to 9.981 złotych), przy przychodach 20.000 miesięczna strata to 2.201 złotych (nowe netto to 13.075 złotych), a przy przychodach 30.000 miesięczna strata to 4.113 złote (netto 19.263 złotych).
W przypadku działalności gospodarczej opodatkowanej ryczałtowym przy miesięcznych przychodach (bez VAT) równych 10.000 złotych i przy założeniu stawki ryczałtu w wysokości 17%, miesięczna strata w dochodach netto to 442 złote (nowe netto to 6.912 złotych), przy przychodach 15.000 miesięczna strata to 442 złote (nowe netto to 11.504 złotych), przy przychodach 20.000 miesięczna strata to 352 złote (nowe netto to 15.212 złotych), a przy przychodach 30.000 miesięczna strata to 839 złotych (netto 23.115 złotych).
Przykrą konsekwencją Polskiego Ładu będzie ogromne zubożenie polskich gmin i powiatów. Jak wiadomo głównym źródłem utrzymania gmin i powiatów jest podatek PIT opłacany przez podatników zamieszkałych na terenie gminy i powiatu oraz podatek CIT płacony przez firmy działające na terenie gminy i powiatu. W gminie zostaje około 40% PIT i 6% CIT. Dla zobrazowania problemu ubożenia gmin w wyniku wdrożenia Polskiego Ładu rozpatrzmy prosty przykład. Weźmy gminę, w której jest niewiele firm odprowadzających podatek CIT, w której zamieszkuje 10.000 osób, z których 2.000 to emeryci pobierający emeryturę w wysokości 2.500 złotych, a 2.000 to pracownicy otrzymujący wynagrodzenie minimalne w wysokości 3.010 złotych, a pozostałe 6.000 to bezrobotni i dzieci. To taka dość reprezentatywna polska gmina. Te 2.000 emerytów i 2.000 pracujących przed wdrożeniem Polskiego Ładu płaciło rocznie około 8 mln złotych podatku PIT. 60% tej kwoty, czyli około 4.8 mln złotych trafiało do Warszawy i stanowiło dochód budżetu centralnego, a 40%, czyli około 3.2 miliona zostawało w kasie gminnej, stanowiąc jej główny dochód, który potem i tak wracał do mieszkańców, bo przecież z tych pieniędzy powstają drogi gminne i chodniki. Po wprowadzeniu Polskiego Ładu, podatek PIT odprowadzony przez te 4 tysiące obywateli wyniesie zero - obywatele Ci zapłacą zerowy podatek. Te 8 milionów złotych zostanie wprawdzie w kieszeni mieszkańców, ale kasa gminna będzie pusta. Mieszkańcy zauważą to jednak dopiero z pewnym opóźnieniem, bo efekty tego zubożenia pojawią w budżecie gminy od 2023 roku.
Z powyższego jasno widać, że w oczywisty sposób Polski Ład to nic innego jak kiełbasa wyborcza PIS na zbliżające się wybory i kolejny etap niszczenia Polski, tym razem opartego na trzech zasadniczych filarach: podnieść podatki najlepiej zarabiającym, zarżnąć jednoosobową działalność gospodarczą, zagłodzić budżety gminne. Nazwa „Polski Ład” jest więc wyjątkowo nietrafiona. Ja bym użył, być może nieco przydługiego, ale dobrze oddającego ideę tego przedsięwzięcia określenia „Polska Kiełbaska Wyborcza Dla Najmniej Zarabiających Na Koszt Zarabiających Dużo i Za Pieniądze Przedsiębiorców Prowadzących Jednoosobowe Działalności”. Liczba beneficjentów Polskiej Kiełbaski to kilkanaście milionów Polaków, bo 90% polskich podatników zarabia poniżej 6.000 złotych, a 90% emerytów pobiera emerytury poniżej 5.000 złotych.
Czy Polska Kiełbaska zadziała? Moim zdaniem niespecjalnie. Po pierwsze dlatego, że ten uzysk dla jednego obywatela to maksimum około 180 złotych, a średnio to niewiele więcej niż 100 złotych miesięcznie – to są pieniądze nieporównywalnie mniejsze niż sztandarowy program PIS, który dał Kaczyńskiemu władzę, czyli 500+. Po drugie to co innego dostać od rządzących ekstra pieniądze, a co innego ulgę na płaconym co miesiąc podatku. Po trzecie wreszcie, to galopująca inflacja która psuje cały efekt. Zadziała, czy nie zadziała – zobaczymy. Póki co zabierajmy się do konsumpcji. Smacznego.