1/100

Mój blog

Mazurska zima
Spłoszyć stado saren pstryknięciem aparatu w komórce. Dać się zepchnąć w zaspę przez zdezelowany autobus wiozący robotników do pracy. Dostać reprymendę od zawianego strażnika niczyjego lasu za robienie zdjęć. Bezcenne. O poranku, w Ponarach, niedaleko Morąga.
© wangog.pl
Strony internetowe dla firm