1/100

Mój blog

Adoptuj sobie szczurka
Kiedy wszedłem do pokoju córki, aby przywitać się ze stadkiem dziesięciorga szczurzych szczeniaków, które właśnie zawitały do naszego domu, wszystkie zwierzaki zamarły w bezruchu. I trwały tak w nim, jakby udając, że to wcale nie one. To, że ich małe serca nie pękły ze strachu, zdradzały jedynie ich wyłupiaste, jaskrawo czerwone ślepia, których gałki śledziły każdy mój ruch.

Dopiero po paru dniach aklimatyzacji, przestały się bać i pokazały jak bardzo są towarzyskie i ciekawskie. Każdego domownika, wchodzącego do pokoju zaczęły witać grupowym pokazem cyrkowej ekwilibrystyki, nie wyłączając naszej suki, która z ukrywaną zazdrością dawała nam do zrozumienia, że jej obwąchiwanie jest wyrazem wyłącznie dobrych intencji.

Coraz chętniej opuszczają klatkę, ale nie czują się bezpiecznie na otwartej przestrzeni. Lubią kryć się po kątach i w zakamarkach, a jeśli już spacerować to zawsze przy ścianie, jak ja i moi rówieśnicy na prywatkach w drugiej klasie liceum.

Zadziwiająco jak na swój szczeniaczy wiek, dbają o higienę i tężyznę fizyczną. Szybko zidentyfikowały, gdzie znajduje się kuweta, częściej niż dwa razy dziennie marchewkują zęby, a do kołowrotka jest zawsze kolejka.

Mocno trzymają się swoich szczurzych zasad. Kiedy do klatki dostarczą im nowy, nieznany produkt spożywczy, uzgadniają między sobą, który ze szczurów zostanie królikiem doświadczalnym i dopiero, kiedy przekonają się, że nic mu nie jest po paru kęsach, zajmą się konsumpcją. Nowego członka rodziny potraktują jak kota w wojsku i zrobią mu prawdziwą ścieżkę zdrowia. Dlatego, aby oszczędzić nowemu cierpień, całą rodzinę wraz z nowym umieszcza się w specjalnej, tymczasowej klatce nazywanej „kiszonką”, w której stare szczury zapominają o hierarchii i zamiast wychowywać nowego brata, razem z nim zajmą się rozpoznawaniem nowego terenu.

Nie mam żadnej wątpliwości, że najbardziej ze wszystkiego potrzebują przytulania. Większą część dnia spędzają wtulone w siebie, a kiedy schowasz je pod ubranie, będą się wiercić, gnieździć, mościć i kokosić, aż w końcu zasną. Ciepło, cicho i ciemno – to idealne, szczurze środowisko.
Czasami wskakują ci na ramię, a potem wpatrują się w ciebie tymi świecącymi oczętami, sprawiając wrażenie, jakby rozumiały, co masz im do powiedzenia. Zastanawiające, że w dzisiejszych czasach, u ludzi, którzy dysponują tysiąckrotnie cięższymi mózgami, nierzadko trudno dopatrzeć się podobnego wyrazu.

Ich rasa to Wistar – albinosy o białej sierści, krótkich ogonach i czerwonych oczach. Wyhodowano je na początku XX wieku na potrzeby badań laboratoryjnych. Są mniejsze i spokojniejsze od ich przodka, śniadego szczura wędrownego, którego nietrudno spotkać, zwłaszcza w miastach.
Są wykorzystywane w wielu pożytecznych dla ludzkości celów takich jak testowanie leków, badania behawioralne, badanie odporności, poszukiwanie nowych leków, ale także na potrzeby innych dyskusyjnych celów, takich jak na przykład testowanie kosmetyków.

W Polsce dopuszczalne jest wykonywanie procedur na zwierzętach wyłącznie w celu przeprowadzenia badań bez nastawienia na bezpośrednie zastosowanie komercyjne, badań z zakresu medycyny sądowej oraz mających na celu zachowanie gatunku, dla zapewnienia dobrostanu zwierząt lub poprawy warunków chowu i hodowli zwierząt gospodarskich, badań produktów leczniczych, środków spożywczych, pasz lub innych substancji oraz ochrony środowiska naturalnego w interesie zdrowia lub dobrostanu ludzi i zwierząt, kształcenia na poziomie szkolnictwa wyższego lub szkolenia w celu nabycia lub doskonalenia kompetencji zawodowych.

Po zakończeniu badań zwierzęta, które przeżyły albo w ogóle nie wzięły udziału w badaniach, bo zaplanowano ich liczbę przekraczającą potrzeby, są poddawane eutanazji. W Polsce działają fundacje, które ratują życie takich zwierząt.

Moja córka współpracuje z jedną z takich fundacji - Labrescue. Stworzyła dom przejściowy dla szczurów, które czekają na adopcję. Zwykle w ciągu dwóch, trzech tygodni każdy zwierzak znajduje swój nowy, stały dom.

Moja córka nie zbawi świata, nie mam jednak żadnej wątpliwości, że świat z uśmiechniętymi szczurkami jest odrobinę lepszy.
© wangog.pl
Strony internetowe dla firm