Ziemia jednak jest płaska
Świat zalewa fala teorii spiskowych. Myślę jednak, że nie jest to jakaś specyfika czasów, w których żyjemy, mimo, że nasilający się w ostatnich latach populizm chętnie po nie sięga.
Teorie spiskowe towarzyszyły człowiekowi od zawsze i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić.
Holocaust nie miał miejsca, Żydzi realizują plan dominacji nad światem, szczepionki są groźne dla ludzi, globalne ocieplenie zostało wyssane z palca, modyfikowana żywność jest niezdrowa, nadajniki 5G niszczą ludzkie mózgi, katastrofę smoleńską spowodowali Rosjanie, polskie wybory samorządowe w 2016 roku zostały sfałszowane, Bill Gates stworzył koronawirusa, a amerykańscy demokraci ukradli zwycięstwo Trumpowi – to tylko niektóre z teorii, które znajdują szerokie rzesze wyznawców.
Teorie spiskowe zwykle dotyczą ważnych wydarzeń, zjawisk, czy znanych osób, a najchętniej ich piewcy lubują się w katastrofach, kryzysach, chorobach i pandemiach.
Konspiratorzy – bo tak często nazywa się siewców teorii spiskowych, potrzebują zawsze oficjalnej wersji zdarzeń, której zaprzeczają, ukrywając prawdziwe informacje, zatajając fakty. Uwielbiają oficjalne, ale niewyjaśnione, nie do końca wyjaśnione lub wątpliwe informacje, dla których szybko znajduję proste i chwytliwe wytłumaczenia. Ich główne narzędzia to manipulacja, niedopowiedzenie, podważanie faktów, pytania retoryczne.
Nie da się znaleźć teorii spiskowej, która służy jakiejś pozytywnej sprawie, a konspiratorzy mają zawsze złe intencje, chociaż bardzo często sprawiają albo usiłują sprawić wrażenie, że czynią samo dobro, troszczą się o ludzi, ich zdrowie, bezpieczeństwo i dobrobyt.
Nierzadko, piewcy teorii spiskowych przywdziewają szaty kapłanów, ogłaszają, że realizują boski zamysł, a ich działania mają wiele wspólnego z religią.
W rzeczywistości, za działaniami konspiratorów stoi zawsze jakiś uzysk. Jako minimum kierują się chęcią zwrócenia na siebie uwagi, zaistnienia, bycia w świetle kamer, gorzej i częściej jednak ich motywacją są pieniądze i władza.
Konspiratora nigdy nie przekonasz. Na logiczne, sprawdzone i spójne argumenty odpowie zawsze nie do końca logicznym, nie do końca sprawdzonym i nie do końca spójnym przekazem.
Ludzie łatwo poddają się teoriom spiskowym i to niezależnie od wieku, płci, wykształcenia, światopoglądu, czy przekonań. Dzieje się tak zapewne dlatego, że dają one proste i szybkie odpowiedzi na trudne pytania, tłumaczą kłopoty, niepowodzenia i klęski. Teoretycznie, im człowiek bardziej wykształcony, tym trudniej powinien poddawać się teoriom spiskowym, ze względu na mniejszą skłonność do akceptacji prostych rozwiązań dla skomplikowanych spraw. Patrząc jednak na wielu moich znajomych, mam poważne wątpliwości co do tej hipotezy.
Według badań, wśród osób podatnych na teorie spiskowe, osoby o poglądach lewicowych uważają, że wszystkim sterują korporacje i bogacze, a osoby o poglądach prawicowych uważają, że wszystko jest winą naukowców i lewicy. Ponadto, zdaniem naukowców, w teorie spiskowe wierzą bardziej ci, którzy w życiu polegają w większym stopniu na intuicji i wyobraźni, niż ci, którzy wolą twarde dowody i fakty oraz mają skłonność do analitycznego myślenia. Czynnikami predestynującymi do myślenia spiskowego są także: brak poczucia bezpieczeństwa, przynależność do mniejszości, niska samoocena i przekonanie o zewnętrznym umiejscowieniu kontroli.
Ze zjawiskiem teorii spiskowych oraz ich wyznawcami, pewnie niewiele da się zrobić. Co oczywiście nie oznacza, że nie trzeba próbować. Ja sam często podejmowałem zażarte dyskusje i próby obalania spisków podczas spotkań, piw, imprez czy wyjazdów. Im jednak jestem starszy, tym bardziej jestem przekonany, że najlepiej jest zwyczajnie się z tego śmiać.