2021-09-04
Życie
Jestem feministą
Współczuję Polkom. Wprawdzie żyją średnio o osiem lat dłużej od Polaków, ale ich emerytury są znacznie niższe od męskich. Jak podał ZUS, w 2020 roku średnia emerytura kobiet w Polsce wynosiła 2002 złote i była niższa o jedną trzecią od średniej emerytury mężczyzny wynoszącej 2992 złote.

Równości nie ma także w wynagrodzeniach. Polki dostają za tę samą pracę znacząco niższe pieniądze, mimo, że generalnie są lepiej wykształcone. Według GUS, w 2018 roku średnie wynagrodzenie Polki wynosiło 4560 złotych i było niższe o 17% od średniego wynagrodzenia Polaka, wynoszącego 5464 złote.

Wielka nierówność płci ma miejsce w odniesieniu do pracy w domu, o której niektórzy mężczyźni, ale i kobiety mówią, że to „naturalne powołanie kobiet”, a dzieci, którym zadaje się pytanie „co robi twoja mama”, czasem odpowiadają „mama nic nie robi, ale często jest zmęczona”. Według raportu z 2006 roku w ramach „Kampanii informacyjno-edukacyjnej na rzecz docenienia pracy domowej kobiet” czas przeznaczony dziennie na prace i zajęcia domowe przez osoby pozostające w związkach i mające dzieci do lat 6 wynosił średnio 6 godzin i 58 minut dla kobiet oraz 2 godziny i 47 minut dla mężczyzn.

Najjaskrawiej nierówność płci widać w polskich rodzinach. Według statystyk Komendy Głównej Policji w 2020 roku liczba kobiet, co do których istnieje podejrzenie, że są dotknięte przemocą wynosiła 62866, a mężczyzn 10922, liczba kobiet wobec których istnieje podejrzenie, że stosują przemoc w rodzinie wyniosła 6677, a mężczyzn 66198, liczba kobiet, wobec których istnieje podejrzenie, że stosują przemoc w rodzinie pod wpływem alkoholu wyniosła 1986, a mężczyzn 37781.

Jesteśmy więc krajem, w którym kobiety mają znacznie gorzej od mężczyzn, kraju dyskryminującym kobiety, w którym wiele kobiet doświadcza przemocy rodzinnej.

Tak to urządzili mężczyźni, przed wiekami wprowadzając patriarchat, który wplótł się w naszą tradycję, historię i kulturę, stając się czymś tak naturalnym i oczywistym, że nie potrafimy sobie wyobrazić, że może być inaczej.

Głównym architektem tego patriarchalnego świata, a dziś jego największym gwarantem i obrońcą jest kościół katolicki, który okopał się w swoich średniowiecznych poglądach na temat roli kobiet i nie chce zrobić nic, aby chociaż trochę poprawić ich los, na przykład poprzez systematyczne potępianie przemocy domowej podczas niedzielnych kazań.

„Równe prawa kobiety i mężczyzny do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń” mamy wpisane do konstytucji i udajemy, że równość ta obowiązuje.
Nasi politycy, zwłaszcza ci obecni, mają tę równość w głębokim poważaniu. Mówią jak bardzo szanują kobiety i jak bardzo troszczą się o ich sprawy, a jednocześnie zmierzają do wypowiedzenia przez Polskę konwencji stambulskiej, która daje narzędzia do ochrony przed przemocą domową, bo doszukali się w jej treści mitycznego „gendera”.

Początki feminizmu sięgają rewolucji francuskiej. Dzięki determinacji i poświęceniu wielu dzielnych kobiet świat znajduje się dziś w zupełnie innym miejscu, jednak do pełnego i prawdziwego równouprawnienia droga jeszcze bardzo daleka.

Jestem feministą.
Jak chcesz się podpisać?
Twój komentarz
blad

Lubię to   Polubienia(1)   Skomentuj   
do góry
Mój blogO mnieNewsletterKontakt
polecam poniższe strony internetowe:
www.haer2.pl
www.onlinekoronawirus.pl
www.hr2system.pl
www.hr2audyt.pl
www.hr2bardziej.pl
www.liveslide.pl
ta strona internetowa została stworzona przez: