2021-03-20
Pandemia
Mniej nas
Wymęczeni rokiem pandemii z przerażeniem obserwujemy, jak narasta jej trzecia fala. Mamy szczęście. Nauka w ekspresowym i niespotykanym dotąd tempie opracowała i wprowadziła do obrotu szczepionkę. Wszystko jednak wskazuje na to, że przynajmniej w naszym kraju, postępy w jej aplikacji nie zatrzymają nadchodzącego tsunami. Wprawdzie naszym rodakom zaaplikowano już ponad cztery miliony szczepionek, a w ostatnim czasie zmniejszyła się nieznacznie średnia wieku pacjentów covidowych w szpitalach, nie wiadomo jednak czy to efekt szczepień, czy też zmiany charakterystyki działania mutującego wirusa.

Pierwsza fala pandemii koronowirusa szczęśliwie ominęła Polskę. Druga pokazała, że jesteśmy wobec niego bezbronni, bezsilni i kompletnie nieprzygotowani. Nasz kraj poniósł całkowitą klęskę. Jak żaden inny w Europie.

Najlepszą miarą tej klęski są zgony.

W pierwszej fali, to znaczy w pierwszym półroczu 2020 roku, pod tym względem najbardziej ucierpiała Wielka Brytania – Brytyjczyków zmarło o 68.829 więcej niż w pierwszym półroczu 2019 roku. Jest to wzrost o 22%. Na drugim miejscu znalazła się Hiszpania – 42.623 zgony (wzrost o 19%), na trzecim miejscu Włochy – 36.070 (wzrost o 11%). Na czwartym miejscu Francja – 18.482 zgony (wzrost o 6%). Na piątym miejscu Holandia – 8.623 zgony (wzrost o 11%).

W przypadku drugiej fali, liderem tego makabrycznego rankingu była Polska. W drugiej połowie 2020 roku zmarło o 80.983 Polaków więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Liczba zgonów wzrosła o 41%! Na drugim miejscu znalazły się Włochy – 77.282 zgonów (wzrost o 26%). Na trzecim miejscu Niemcy – 60.734 (wzrost o 13%). Na czwartym miejscu Francja – 48.583 zgonów (wzrost o 16%). Na piątym miejscu Rumunia – 47.005 zgonów (wzrost o 39 %).
Wśród tych ponad 80 tysięcy nadmiarowych i niepotrzebnych polskich zgonów, zarażonych COVID było niespełna 26 tysięcy osób. Pozostali, a więc 54 tysiące osób zmarło, chociaż nie byli zarażeni wirusem. Czy zatem nie należy o nich mówić jak o ofiarach COVID. Absolutnie nie. Ich również zabił COVID. Ale nie bezpośrednio. Nie umarliby, gdyby nie pandemia. Dlaczego więc umarli? Dlaczego właśnie w Polsce umarło najwięcej ludzi w całej Europie? Czy możemy pozostawić te pytania bez odpowiedzi? Czy w przededniu trzeciej fali, nie powinniśmy wyciągnąć wniosków fali numer dwa?

Nasi rządzący niezmiennie powtarzają, że nasz kraj dobrze radzi sobie z pandemią. Że na tle Europy wypadamy znacznie powyżej średniej. Że w innych krajach jest znacznie gorsza sytuacja niż u nas.

To tylko tania i prymitywna propaganda, której celem jest przykrycie naszej fatalnej sytuacji. Druga fala pandemii w Polsce zebrała największe, śmiertelne żniwo w całej Europie. Liczba zgonów jest podstawową miarą, określającą jak dany kraj radzi sobie z pandemią. Polska wypada najgorzej.

Te nadmiarowe zgony są spowodowane niewydolnością służby zdrowia. Nasza służba zdrowia przegrała z drugą falą pandemii. A te 80 tysięcy nadmiarowych zgonów są tego niezaprzeczalnym dowodem.

Ale nasza służba zdrowia przegrała tę walkę nie dlatego, że jest niekompetentna, niezaangażowana czy też leniwa. Przyczyna tej porażki leży gdzie indziej. Całkowita odpowiedzialność za ten stan rzeczy znajduje się wyłącznie po stronie rządzących. Za tą klęską stoi ich niekompetencja, nieudolność i dyletanctwo.

Nie potrafiłbym wskazać żadnego obszaru działań naszej władzy w walce z COVID, który można by uznać za sensownie przemyślany i sprawnie przeprowadzony. Mam wrażenie, że wszystko jest prowadzone na opak, bez pomyślunku, po łebkach. Zarządzanie rozporządzeniami, zakup i dystrybucja maseczek, sposób finasowania placówek, strategia obostrzeń i lockdownów, dostęp do testów, organizacja testów, organizacja kwarantanny, traktowanie lekarzy, wynagradzanie lekarzy, wyposażenie szpitali, organizacja szpitali tymczasowych, nadzór nad laboratoriami, pomoc przedsiębiorcom, systemy informatyczne – gdzie nie spojrzeć, mamy do czynienia z chaosem, bałaganem, niekonsekwencją.

I to jest prawdziwa przyczyna tych 81 tysięcy, nadmiarowych zgonów.

W 2019 roku na świat przyszło w Polsce 375 tysięcy dzieci – liczba urodzin wróciła do stanu sprzed wdrożenia 500+, a zmarło 410 tysięcy osób. W 2019 roku ubyło nas zatem o 35 tysięcy - najwięcej od drugiej wojny światowej. Za sprawą pandemii, w roku 2020 nasza demograficzna katastrofa postąpiła. Ubyło nas 119 tysięcy.
Jak chcesz się podpisać?
Twój komentarz
blad

Lubię to   Polubienia(2)   Skomentuj   
do góry
Mój blogO mnieNewsletterKontakt
polecam poniższe strony internetowe:
www.haer2.pl
www.onlinekoronawirus.pl
www.hr2system.pl
www.hr2audyt.pl
www.hr2bardziej.pl
www.liveslide.pl
ta strona internetowa została stworzona przez: